Język:
Polski Polski
A   A   A   wykop.pl

„Rodzina na swoim”

Nieruchomości

Ceny mieszkań znów idą w górę. Czy to już czas na zakupy?

piątek, 18 września 2009

Od początku kryzysu finansowego mieszkania w Polsce potaniały nawet o ponad 10 procent. Nie ma jednak co liczyć, że będzie jeszcze taniej.

Na początku kryzysu wielu analityków zapowiadało, że ceny mieszkań polecą na łeb, na szyję, a deweloperzy będą  plajtować. Zainteresowani kupnem zacierali ręce, a sprzedający rwali włosy z głowy. Tymczasem rynek ich pogodził. Ceny spadły, ale nie tak mocno, jak zapowiadano.

To już koniec spadku cen
W biurach pośredników nieruchomości widać coraz większy ruch. Odbija się to na cenach. W kilku największych miastach ceny w drugim kwartale tego roku zaczęły wzrastać.
Zdaniem analityków rynku nieruchomości, zainteresowani kupnem nie liczą już na spadek cen. Przyznają jednak, iż w tym roku znacznie spadła przeciętna wartość zawieranych transakcji.
Kryzys finansowy uderzył w deweloperów. Z jednej strony znacznie ubyło klientów, którzy przestali dostawać kredyty. Z drugiej strony im samym banki odmawiały finansowania inwestycji. Dlatego pod koniec 2008 roku i na początku 2009 roku deweloperzy oferowali rekordowe upusty i rabaty. Jak wynika z analizy spółki Tabelaofert.pl, można było wtedy wynegocjować cenę niższą nawet o ponad 8 procent. Ale to już przeszłość.

- Marzec i kwiecień to był czas odbicia od dna. Zdecydowanie pomógł w tym program Rodzina na swoim - uważa Maciej Dymkowski z Tabelaofert.pl. i podkreśla, że kryzys zmienił profil zainteresowanych kupnem.
- Wyraźnie większym zainteresowaniem cieszą się teraz małe mieszkania, często 2, 3 - pokojowe. Co ciekawe, na rynku pojawia się coraz więcej lokali 3 pokojowych o powierzchni 60 m.kw. podczas gdy wcześniej takie mieszkanie miało około 70 - 75 mkw. - mówi Dymkowski. Jego zdaniem jest to spowodowane tym, że jak za minionych czasów, na minimalnej powierzchni chcemy mieć maksymalnie dużo funkcji użytkowych.

Kupujący poszukują głównie mieszkań gotowych, nie interesują ich już dziury w ziemi, bo chcą pewnej inwestycji. I chociaż nowych projektów ciągle jest mało, ceny powoli rosną.
Dlatego jeśli ktoś chciał inwestować w nieruchomość i nadal czeka z decyzją, prawdopodobnie przespał swoją szansę. Najlepiej nowe mieszkanie było kupić w pierwszym kwartale tego roku. Nie dość, że ceny były najniższe, to deweloperzy promocjami i rabatami walczyli o klienta.